Smutek, żal, ogromna strata i pustka to słowa określające atmosferę w Hufcu Krosno. 25 września zmarła hm. Danuta Bok, Ikona krośnieńskiego harcerstwa.
1 października harcerze, instruktorzy, a także licznie przybyli wychowankowie – byli harcerze pożegnali Druhnę Danusię. Msza św. pogrzebowa, którą odprawił kapelan hufca hm. o. Patryk Jankiewicz to był ostatni „wspólny apel” z Druhną Danusią. W deszczu, jakby niebo też płakało po stracie wybitnej instruktorki, w asyście pocztów sztandarowych, z drużyną sztandarową hufca odprowadzono Druhnę na miejsce wiecznego spoczynku. W Mszy św. uczestniczyli członkowie komendy, ciał statutowych hufca i reprezentacje prawie wszystkich drużyn. Piękna oprawa muzyczna, w wykonaniu harcerzy, była również szczególnym podziękowaniem, bo Druhna Danusia kochała śpiew i sama pięknie śpiewała. Harcmistrzyni Danuta Bok to wyjątkowa osoba, całym sercem oddana harcerstwu. Najtrafniej życie i służbę Druhny Danusi oddadzą słowa „Długo w pamięci żyje ten, kto chociaż w części swoje życie oddaje innym”.
W swoim 90 – letnim życiu zapisała na swojej życiowej „instruktorskiej karcie” wiele dokonań. Wolontariacko pracowała w hufcu do ostatnich dni swojego życia, była wzorem pracowitości i skarbnicą wiedzy. Wierna dewizie – kto poznał harcerstwo i jego ideały, harcerzem pozostaje całe życie. Wychowała wiele pokoleń instruktorek i instruktorów (nie zabrakło ich podczas uroczystości pogrzebowych).
W ZHP od 1966 roku, 54 lata wzorowej służby instruktorskiej, ogromne zaangażowanie w pracy z zuchami, harcerzami i instruktorami to Jej osiągnięcia, a takimi poszczycić mogą się nieliczni. Do emerytury prowadziła „zuchy”, a później społecznie pełniła w Hufcu odpowiedzialne funkcje m. in. z-cy komendanta, a nawet krótko komendanta. Do ostatnich dni swojego życia przewodniczyła Komisji Stopni Instruktorskich. Wspaniały szkoleniowiec.
W imieniu zuchów, harcerzy i instruktorów Harcmistrzynię Danusię pożegnała Komendantka Hufca hm . Elżbieta Wawrzkiewicz dziękując przede wszystkim za wszystko czego uczyła i nauczała, za wsparcie, życzliwość i bezgraniczne oddanie drugiemu człowiekowi i za piękną służbę.
Dla krośnieńskiego hufca to wielka strata, ale Druhna Danusia na zawsze pozostanie w pamięci jako niedościgniony wzór. Odeszła na wieczną wartę, ale tak jak mówią słowa – „nie umiera ten, kto trwa w pamięci innych „– na zawsze pozostanie w pamięci krośnieńskich harcerzy.






